Zakon Świętego Pawła Pierwszego PustelnikaSolus Cum Deo Solo

Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae - Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika

Liturgia dnia

Dziś o powołania i za powołanych modlą się:

Video




TERMINY
rekolekcji

Transmisja z
Kaplicy Matki Bożej
na Jasnej Górze


stat4u

Historia » Szlaki paulińskiej historii » Pustelnia św. Pawła dziś


Tak wygląda dziś pustelnia św. Pawła z Teb.

Relacja o. Joachima

Zanim jeszcze przybyłem do Egiptu na nową placówkę pracy, postanowiłem odbyć pielgrzymkę do groty Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika na Pustyni Teb, blisko Morza Czerwonego. Udało mi się zrealizować ten cudowny plan szybciej niż przypuszczałem. Nic nie uradowało mnie bardziej jak właśnie to, że już w drugim miesiącu pobytu na Synaju mogłem wybrać się do miejsca, gdzie żył przez około 100 lat Patriarcha Zakonu Paulinów.

Klasztor Św. Pawła z Teb, albo Deir Anba Bula, ukazał się za jednym z licznych zakrętów drogi wiodącej na południowe zbocze Góry Qualialah. Skały, wśród których jest on położony, tworzą odpowiednią oprawę dla skromnego kompleksu budynków. I chyba słusznie, że ten klasztor położony jest na terenie pustynnym, skalistym, ogołoconym z roślinności, surowym, ale równocześnie zapraszającym do modlitwy, samotności i zwrócenia się całkowicie ku Bogu. Tę właśnie grotę obrał młody, zamożny człowiek Paweł, by doświadczając tu swojej całkowitej zależności od Boga, znaleźć Go w takiej mierze, iż nigdy nie zapragnął wrócić do życia, które pozostawił w Aleksandrii. Dziwnie bliski stał mi się ten klasztor od pierwszego momentu przekroczenia jego bramy. Poczułem się „w domu”. Zakonnik, który mnie przywitał, zaprosił zaraz na herbatę do pokoju gościnnego, którego ściany pokrywały obrazy przedstawiające Chrystusa i Jego Matkę. Serdeczność i gościnność koptyjskich — ortodoksyjnych zakonników, którzy służą licznym pielgrzymom przybywającym tu z dalekiego Kairu i jego okolic, przeszła moje oczekiwanie. Otworzono wielką bramę, bym umieścił swoje auto na dziedzińcu klasztoru. Zaproponowano pozostanie tak długo, jak tego pragnę. Zgodzono się również na to, bym mógł celebrować Eucharystię w grocie Św. Pawła. Radość moja była ogromna. Nie łatwo bowiem udzielają pozwolenia kapłanom obrządku rzymsko-katolickiego na sprawowanie Liturgii w Kościele Ortodoksyjnym.

Niemniej mocno urzekły mnie pamiątki i relikwie mówiące o życiu i śmierci Patriarchy mojego Zakonu: grota, marmurowy sarkofag Świętego, ikona św. Pawła, przed którą modlą się i palą wotywne świece pielgrzymi, źródło wody, z którego czerpał święty oraz mała oaza palmowa wewnątrz obiektów klasztornych. Zakonnicy mówią też o krukach, które często tu się zjawiają — gnieżdżą w urwiskach otaczających gór.

Podobnie jak św. Antoni — opat, św. Paweł Pustelnik uważany jest i czczony jako święty, który leczy, chroni, pomaga i umacnia wierzących chrześcijan w Egipcie. Wprawdzie św. Antoni wywarł większy wpływ w historii Kościoła niż św. Paweł, to jednak Egipcjanie zdają się preferować modlitwę za wstawiennictwem św. Pawła I Pustelnika, ponieważ, jak mówią: „On jest bardziej skory do wysłuchania modlitwy biednego i odpowiedzenia szybciej niż Ojciec Antoni — a to jest przecież najważniejsze”.

Po zdjęciu uprzednio obuwia, młody zakonnik zaprowadził mnie najpierw do groty św. Pawła, znajdującej się w niewielkim kościele, do którego schodzi się po schodach w dół. Na wschodniej ścianie groty — kaplicy umieszczony jest marmurowy prosty sarkofag z napisem: „Urodzony w Aleksandrii w roku 228, zmarł w roku 343”. Mój przewodnik objął sarkofag i ucałował go, modląc się przez dłuższą chwilę z twarzą przylegającą do nakrycia z wyobrażeniem świętego Pustelnika.

Grota — kościół św. Pawła stanowi duchowe centrum klasztoru. Tu przychodzą pielgrzymi, by się modlić i uczestniczyć w Liturgii Eucharystycznej. Tu przyprowadzają swoje dzieci, by je oddać opiece Świętego. Te drogie chwile spędzają klęcząc przed sarkofagiem św. Pawła. Tu pokropieni zostają wodą święconą i otrzymują błogosławieństwo kapłana. Tu każdy czuje obecność duchową świętego Anachorety, który zaprasza do modlitwy i ukazuje, jakie powinno być życie, by można było odnaleźć jedność i jaka powinna być droga, by na niej nie umrzeć z pragnienia.

Prezbiterium kościoła zostało oryginalnie wbudowane w skalistą grotę, w której św. Paweł żył. Ściany kościoła pokryte są freskami przedstawiającymi św. Jerzego, św. Wiktora, św. Teodora, św. Arseniusza, św. Michała, św. Gabriela oraz Matkę Najświętszą.

W bocznej kaplicy poświęconej dwudziestu czterem starcom z Apokalipsy, umieszczone są ikony św. Antoniego i św. Pawła. Większość tych dzieł sztuki, których autorem był zakonnik koptyjski, pochodzi sprzed 1700 roku.

Po modlitwie poszliśmy do głównego kościoła, który jest jednym z czterech kościołów na terenie klasztoru. Kościół ten pod wezwaniem św. Michała Archanioła zbudowany został, jak inne najstarsze budynki klasztorne, na początku V wieku. Służy on jako miejsce codziennych nabożeństw i świętej Liturgii. Tu również znajduje się wspomniana duża ikona przedstawiająca św. Pawła na pustyni.

Wśród wielu ikon na ścianach tego skromnego kościoła (bez zwrócenia większej uwagi na estetyczne ich rozmieszczenie), znajdują się ikony Matki Bożej, św. Marka Ewangelisty, św. Stefana, św. Antoniego, św. Jana Chrzciciela. Tu późnym popołudniem uczestniczyłem w świętej Liturgii, która trwała przeszło dwie godziny. Miłość i szacunek, jakimi otaczają zakonnicy i pielgrzymi ikonę św. Pawła, jest godna podziwu.

Klasztor zaopatrzony jest w wodę z dwóch źródeł: ze „źródła Ojca Pawła”, wypływającego ze skały i napełniającego rezerwuar, z którego woda służy do picia, gotowania, mycia i nawadniania wielkiego ogrodu oraz ze „źródła Miriam” mieszczącego się około 100 metrów na południe od klasztoru, służącego potrzebom pielgrzymów.

Rano, w drugi dzień pobytu u św. Pawła, odprawiłem Mszę św. w jego grocie w obecności koptyjskiego zakonnika, który po raz pierwszy w życiu uczestniczył w Liturgii Eucharystycznej obrządku rzymskiego. Dla mnie zaś był to czas łaski; czas głębokich i wzruszających przeżyć; czas prawdziwego dziękczynienia; czas spotkania ze Świętym Pawłem Pustelnikiem...

Pragnąłbym życzyć współbraciom, żeby mogli dotknąć miejsca uświęconego modlitwą naszego Patriarchy, ciągle podtrzymywaną przez pokolenia mnichów.

O. Joachim A. Dembicki OSPPE, Egipt, w: Miesięcznik Jasna Góra 1/1993