Zakon Świętego Pawła Pierwszego PustelnikaSolus Cum Deo Solo

Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae - Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika

Liturgia dnia

Dziś o powołania i za powołanych modlą się:

Video




TERMINY
rekolekcji

Transmisja z
Kaplicy Matki Bożej
na Jasnej Górze


stat4u

Historia » Żywoty naszych Braci » o. Tomasz z Sabarii

Z Kronik zakonnych...

O. Tomasz z Sabarii - Generał Zakonu od Roku Pańskiego 1476

Człowiek wielu cnót, jakby od kołyski przyuczony starannie do życia zakonnego. Już w zakonie otrzymał solidną formację. A to, co zdobył jako młodzieniec, udoskonalił jako człowiek starszy. Do zakonu paulińskiego wstąpił w kwiecie młodości. Pociągał braci przykładem swego życia. Posiadał wykształcenie w całości sztuk wyzwolonych wraz z rozległą znajomością Pisma św. Miał też wyrobiony język i pamięć tak trwałą, że cokolwiek przeczytał, czy usłyszał, na poczekaniu sobie przypominał.

O modlitwie

Ilekroć wstępował do chóru klasztornego, nie stawał tam wyprostowany, aby tylko podziwiać wysokość ścian, czy piękno malowideł, lecz słuchał wychwalania Boga. Psalmy odmawiał zawsze na kolanach albo leżąc samotnie twarzą na ziemi, czy stojąc, zamiast postawy siedzącej, chyba że co innego doradzała słabość. Nigdy tam nie prowadził rozmów. Aby zaś jakiś hałas nie zakłócał modlitwy, lub też, aby obecni nie dostrzegali jego sekretnego obcowania z Bogiem, udawał się do swej celi. Tutaj w samotności, bijąc się w piersi wraz z celnikiem, pukał do nieba błaganiem. Raz prosił Boga o łaskawość, to znów o przebaczenie dawniejszych wykroczeń. Wreszcie modlił się o uwolnienie od obecnego zła i namiętności oraz, aby Bóg łaską swej dobroci ustrzegł go od przyszłych zagrożeń.

Jak chętnie wczytywał się w Pismo św.

Z wielką miłością czytał Pismo św. Z niegasnącym zapałem gromadził książki, bardziej niż skarby. Do tego co raz przeczytał, dość często powracał, a rzeczy niejasnych starał się pilnie dociekać. Z dnia na dzień stawał się przez to coraz pilniejszy i zdolniejszy do rozumienia rzeczy zagadkowych w Księgach świętych. Nie wstydził się też pytać o zagadnienia mu nieznane ludzi niższych wykształceniem i uczyć się od nich. Wiedział bowiem, że napisano: "Wykład słów Twoich oświeca" (Ps 119,130). Dlatego wolał prosić innych o radę, niż poprzestawać na swym rozumieniu, albo kusić się o coś nowego własnymi siłami.

Nie gonił za osobliwością

W posługiwaniu się rzeczami codziennego użytku, stronił od rzeczy kosztownych i osobliwych. W przedmiotach danych do swego użytkowania unikał wszystkiego, co błyszczy lub nie tchnie prostotą. Wolał mieć - razem ze św. Hieronimem - kodeksy nalezycie poprawione w lichej skórze, niż piękne, ale nie krytycznie wydane. Niemniej głosił, że godzi się i zaleca dla chwały Bożej i pożytku Kościoła, aby księgi liturgiczne były pisane pięknym stylem. Powinny też być przechowywane z dala od kurzu i brudu, owiniete w płótno czy inne pokrowce. Chodzi o to, by mogły służyć wielu pokoleniom.

W jaki sposób dyktował i pisał księgi

Usilnie proszony przez braci, na podstawie autentycznych wypowiedzi Świętych, zwłaszcza Augustyna, Grzegorza, Hieronima, Ambrożego i Skota, zebrał dość liczne dzieła dla użytku zwłaszcza młodszych braci, którzy w zakonie pustelniczym zdawali się robić postępy w wiedzy. Wydał kazania, wykłady reguły zakonnej, traktat o profesji i egzorty.