Zakon Świętego Pawła Pierwszego PustelnikaSolus Cum Deo Solo

Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae - Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika

Liturgia dnia

Dziś o powołania i za powołanych modlą się:

Video




TERMINY
rekolekcji

Transmisja z
Kaplicy Matki Bożej
na Jasnej Górze


stat4u

Historia » Szlaki paulińskiej historii » Dawne klasztory paulińskie » Topolno

Topolno w ziemi pruskiej, między Toruniem a Gdańskiem, nad Wisłą, w dawnej djecezji kujawsko-pomorskiej. Według podania obraz N. M. P., podobny do Częstochowskiego, na desce malowany, ok. r. 1500 przypłynął tu Wisłą na bryle lodu. Rybacy wydobyli go i zanieśli do dworu dziedziców tejże wsi, Konarskich, gdzie został umieszczony w osobnej komnacie. Gdy dworek zgorzał, obraz w popiołach znaleziono cały. Wtedy Konarscy pomieścili go w kaplicy, którą z umysłu zbudowali. Miejsce to wkrótce okazało się za szczupłe na pomieszczenie mnóstwa ludu tu przybywającego. Dziedzic wsi, Samuel z Konarzyn Konarski, chorąży pomorski, wraz z żoną Heleną z Konopat Konopacką, ok.r.1585 wystawili kościół drewniany, do którego obraz przenieśli i stosowną opatrzyli fundacją. Do miejsca tego paulinów wprowadził Adam Zygm. Konarski, proboszcz katedry warm. i kantor płocki, dziedzic Topolna i Kuczwał, wraz z bratem swoim młodszym, wspomnionym Andrzejem, podkomorzym pomorskim. Na fundację wpłynąć miało uwolnienie domu Konarskich od czarów przez paulina Romana Respondzika, przeora z Brdowa, słynnego czasu swego w tych stronach egzorcysty, następnie pierwszego przeora w Topolnie (tamże II, 440; Orosz, 237), który um. 1710 r. W lipcu 1682 r. rozpoczęli Konarscy starania o pozyskanie paulinów. Na początku następnego roku prow. Tobjasz Czechowicz, będąc w Warszawie, miał audjencję u króla, a potem odwiedzając magnatów był także u bpa kujawsk. Bonaw. Madalińskiego, którego prosił o zatwierdzenie fundacji. Biskup przyobiecał swą pomoc i dozwolił, aby tymczasowo na to probostwo dano komendę paulinom, których zaraz dwóch posłano. Wkrótce, 31 maja t. r., bp Madaliński przybył na Jasną Górę, gdzie z zakonnikami był w refektarzu na obiedzie, bardzo życzliwym zgromadzeniu się okazując, i znowu przyrzekł fundację zatwierdzić, gdy o to Konarscy prosić będą. W kilka tygodni nadjechał przeor z Brdowa ks. Respondzik i złożył szczegółowe objaśnienie o zamiarze Konarskich. Dawali oni grunta i obiecali kupić wieś dla klasztoru, a tymczasem wypłacić mieli procent od 8,000 zł., na wieś przeznaczonych. Przystano przeto na fundację i Respondzika posłano do Topolna dla urządzenia zaraz rezydencji. Widząc początki klasztoru, prałat Konarski nabył trzy części pobliskiej wsi Cieleszynek, a na zakupienie czwartej pozostawił zł. 4,000 na wsi Topolno, oraz dał połowę wsi Dąbrówki. Bp Madaliński wydał akt erekcyjny 1685 r., poczem wprowadzono uroczyście paulinów do Topolna 29 kwiet. t. r. w niedzielę przewodnią. Przybył na ten akt delegowany od prowincjała ks. Ambr. Nieszporkowicz z Adamem Gruczyńskim, kaznodzieją Jasnej Góry, a nadto było dwóch paulinów z Oporowa, i pięciu z Brdowa, co uczyniło liczbę dwunastu. Sama uroczystość odbyła się w sposób następujący: poprzedzającej soboty ks. Nieszporkowicz z kaznodzieją Gruczyńskim, w otoczeniu licznego ludu, przybyli do pałacu podkomorzego, gdzie wystawiony był obraz ś. patrjarchy zakonu, drogiemi kamieniami ozdobiony. Jeden z obecnych prałatów w mowie poważnej wygłosił pochwały ś. Pawła pust. i jego zakonu. Udano się potem w procesji do kościoła, w której uczestniczył kler z całego dekanatu zebrany i zakonnicy rozmaitych reguł. Dwaj prałaci świeccy, w szaty kościelne przybrani, nieśli obraz Świętego, wśród pieśni ludu i dźwięków muzyki. Gdy stanęli przy drzwiach kościoła, podkomorzy Konarski oddał klucze ks. Romanowi Respondzikowi, jako przełożonemu nowego klasztoru, którego ks. Stan. Drozdowski, dziekan ze Świecia i prob. w Grucznie, delegat bpa Madalińskiego, wprowadził do kościoła i takowy oddał w posiadanie. Po introdukcji nastąpiło nabożeństwo, w czasie którego miał kazanie ks. Gruczyński, wychwalając patrjarchę swego zakonu, obiecując fundatorom spełnić życzenia w tej fundacji powzięte, przyczem zaznaczył niewygasłą wdzięczność zakonu dla rodziny Konarskich, której pochwał nie szczędził. Nabożeństwo skończyło się późno, poczem podkomorzy w swym pałacu z królewską wystawą przyjmował gości. On też sprawił paulinom wiele rzeczy potrzebnych do kościoła i klasztoru, oraz do fundacji brata dołożył 5,000 zł., zapisane na wsi Mirochowo, dlatego słusznie za współfundatora jest uważany. Umarł on wkrótce 9 stycznia 1688 r. i pochować się kazał w kruchcie kościoła. Wdowa po nim, Elżbieta z Walewskich, świadczyła też liczne łaski paulinom w Topolnie, którzy między innemi darami ze złota i srebra, otrzymali od niej cztery srebrne sukienki na obraz N. M. P. Klasztorem opiekowała się rodzina Konarskich, dopókąd posiadała Topolno. Nieszczęściem, w 10 lat po śmierci fundatora, podkomorzego Andrzeja, spadkobiercy jego aktem urzędowym sprzedali dobra te Stan. Konopackiemu za cenę umówioną, której część wypłacono. Wkrótce jednak Konarscy żałowali tego i pieniądze odesłali Konopackiemu, który trzymając się służącego mu prawa, zrobił najazd (inequitatio) na dwór w Topolnie. Konarscy stawili obronę, i wynikła formalna wojna między obiema domami, do której niestety zamieszał się niepotrzebnie przeor klasztoru ks. Respondzik, dotąd przyjaciel fundatorów, teraz poplecznik Konopackich. Nadomiar biedy, 24 paźd. 1697 r., służący podkomorzego Konopackiego napadli na służącego Konarskiej we własnym jej domu: ten zaś, pobity i poraniony, uciekł do klasztoru w pobliżu położonego; lecz zapaleńcy w nocy dostali się do klasztoru i byliby nieszczęśliwego zabili, gdyby zakonnicy nie dali mu obrony. Prowincjał, dowiedziawszy się o tem, polecił urzędownie ścigać gwałcicieli klauzury i spokoju klasztornego, lecz przeor sprzyjając Konopackim, złożył sąd polubowny bez wiedzy zakonników, w którym nałożono kary 150 zł. pruskich na Konopackich, 6 lip. 1698 r. Konarska zanosiła po kilka razy skargę na Respondzika, że po śmierci jej męża stał się wrogiem swych dobroczyńców. Prowincjał wstydził się tego i bolał nad postępowaniem przeora; zwalił zatem wyrok sądu polubownego, kazał przeprosić Konarską i obiecał na kapitule rozpoznać winę przeora, którego następnie z miejsca tego usunął. Konarscy utrzymali się przy Topolnie, które ok. r. 1713 przeszło do Czapskich. Na kościół murowany, stawiany tu kosztem prałata Ad. Zygm. Konarskiego, położono fundamenta 1679 r. Wtedy to pobożny szlachcic Nachorecki, sparaliżowaną swą córkę Juljannę obwiózł po dopiero co poświęconych fundamentach, i mocą wiary ojca ozdrowiała (Annales, t. II, 169). Po zbudowaniu kościoła wprowadzeni zostali paulini, lubo jeszcze svnętrze nie było całkowicie gotowe. Dokończyli kościoła sami paulini, z których ks Innoc. Pokorski postawił swym kosztem ołtarz ś. Pawła pust., ambonę i organ; Aleksy Solski ołtarz ś. Józefa; Albin Waleński ołtarz śś. Aniołów, a Hilarjon Duszyński ołtarz ś. Antoniego opata. Dopiero w r. 1736 było wszystko gotowe, lubo r. 1719 już kościół ten poświęcono. Pożar z pioruna r. 1767 zniszczył obie wieże, przyczem wiele sprzętów uszkodzono, gdyż na ratunek przybyło mnóstwo ludzi i ołtarze niepotrzebnie powynoszono; wkrótce wnętrze świątyni naprawiono, lecz na wzniesienie nowych wież funduszu nie stało, dachem więc tylko do czasu miejsca ich pokryto. Obraz tutejszy N. M. P. głosem ludu uważany był za cudowny: w roku 1723 dopominano się komisji bpiej do urzędowego zdecydowania autentyczności cudów, których opis r. 1780 podano kapitule prow. do zaaprobowania i drukowania. Około r. 1710 paulinom topolskim daną była także pod zarząd pobliska parafja w Niewieścinie, gdzie kościół opuszczony i zniszczony domagał się prędkiej restauracji, dla tego prowincjał polecił zrzec się tej parafji; znajdujemy ją jednak w ręku paulinów jeszcze 1716 r. Klasztor pierwotny wystawiono z drzewa, niedaleko pałacu, w oddaleniu od kościoła, zkąd zimową porą trudno było zakonnikom chodzić w nocy na śpiewanie jutrzni, przeto wyjednali sobie na czas ten pozwolenie odprawiania jej w refektarzu. Z polecenia prowincjała 1691 r. zaczęto gromadzić materjały na klasztor murowany; ale mimo nalegań władzy, jeszcze 1729 r. paulini mieszkali w dawnym swoim drewnianym klasztorku. Wtedy to Tom. Franc. Czapski, opat pelpliński, bp koadjutor chełmski, obiecał im własnym kosztem wystawić klasztor murowany, zaledwie jednak fundamenta stanęły, opat umarł, zostawiając tylko tysiąc zł. pruskich na dalszą budowę. Do r. 1742 wystawiono refektarz i cele przeora, potem z trudnością i reszta stanęła. Był i ten klasztor w małem oddaleniu od kościoła, dla tego 1779 r. wznowiono dawne pozwolenie w porze zimowej odmawiania jutrzni w refektarzu. Gdy nastały wojny i przechody wojsk, klasztor ten podobnie jak inne, przyszedł do biedy takiej, że r. 1776 prowincjał musiał mu dać wsparcia zł. 400. Dochody swe czerpał on z wsi fundacyjnych, do których w r. 1688 z oszczędności dokupiono część wsi Dąbrówki. Grunta w Topolnie bywały często wylewem Wisły niszczone, dla tego r. 1691 wał ochronny zrobić postanowiono. Resztę wsi Cieleszynek r. 1700 dokupić mieli od Andrz. Pawłowskiego za sumę zł. 5,500, ulokowaną na dobrach Mirachowo. Rząd pruski w r. 1774 zabrał dobra Cieleszynek, w najlepszej kulturze wówczas będące, nowemi budynkami opatrzone, naznaczając zł. 600 rocznej kompetencji. Odtąd fundacja ledwie na utrzymanie dwóch zakonników wystarczała, resztę dopełniały ofiary ludu dosyć obfite. Pierwotnie bywało tu zakonników 12, potem 9, następnie 6, w końcu 5 tylko. Ponieważ wieś Cieleszynek stanowiła patrimonium i posag kościoła parafjalnego, przeto przeor Maurycy Strachowicz r. 1778 począł się upominać o powrócenie jej kościołowi, i lubo w pierwszej instancji przegrał, udał się dalej, z zamiarem przedstawienia sprawy nawet samemu królowi: nic jednak nie pozyskał. Klasztor ten zniesiony razem z klasztorem w Głogowie około 1813 r.

w: Encyklopedia Kościelna, Tom XVIII Pabst.-Pelagjusz II. Warszawa 1892